Stara Prawda - strona główna

STARA PRAWDA - blog autorski

"Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz. Przyszedłem bowiem przeciwstawić syna jego ojcu, a córkę jej matce, a synową jej teściowej; bo wrogami człowieka mieszkańcy jego domu" (Mt 10,34-36).
Jednym z najpopularniejszych, a zarazem najbardziej absurdalnych zarzutów wobec Kościoła katolickiego jest twierdzenie, jakoby zmienił on Dekalog, a [...]
Czy Kościół wyrzucił z Dekalogu jedno przykazanie?

Komentarze:

ktb w dniu 13 marca 2015o19:45 Odpowiedz

Dowodem na to że Krk nie manipulował w piśmie świętym, ma być… katechizm?
To jest tylko wersja jednej ze stron, a nie dowód :)

To tak samo jak z książką o sektach napisaną przez księdza, który gdy zauważa jak bardzo Krk pasuje do definicji sekty, to rozbraja ze stwierdzeniem że….”za wyjątkiem Krk”.

    seeker w dniu 22 marca 2015o10:47 Odpowiedz

    To jest dowód na to, że Kościół nie próbuje przekręcać słów Pisma Świętego, ponieważ Katechizm jest z nimi zgodny, a nie sprzeczny.

    W której książce o sektach jest tak napisane?

Seweryn w dniu 18 maja 2015o22:35 Odpowiedz

Jeśli fakty są nie zgodne z przekonaniami… Tym gorzej dla faktów.
Niestety to o tym artykule :(

    Ice w dniu 8 stycznia 2017o02:59 Odpowiedz

    If you are using a blog then you have lot of options indeed. Suppose for WosPrders there are plugins like Pretty Links and GoCodes for analyzing the clicks. If you are using a normal website, then try Bit.ly for that.

    Jayna w dniu 8 stycznia 2017o07:48 Odpowiedz

    This artclie keeps it real, no doubt.

    Johnetta w dniu 28 stycznia 2017o03:52 Odpowiedz

    baufinanzierung

    Bertie w dniu 23 kwietnia 2017o20:21 Odpowiedz

    http://www.reignnj.com/

    Sonny w dniu 8 maja 2017o18:05 Odpowiedz

    kredite berechnen

Karol Tomanek w dniu 22 czerwca 2015o14:19 Odpowiedz

„Nie będzie sobie robił bożków pod postacią rzeźby ani obrazu i nie będziesz oddawał im czci”. Ale czy w gruncie rzeczy to nie jest to samo co „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!”? No według mnie jest i każdy dziś to rozumie…”
– raczej wie o co chodzi, czy można rozumieć po części?? czy można mówić prawdę mówiąc częściową prawdę?? Ja uważam, dla mnie, moje standardy życia, poziom, świadomość mówi mi, że dwa różne słowa to już dwa różne znaczenia. Co z tego, że podobne?? wszystkie kobiety są podobne ale czy chcesz spółkować ze wszystkimi czy tylko z jedną?

fnx4 w dniu 27 czerwca 2015o12:09 Odpowiedz

Zastanawiam się jak to się ma do cudownego obrazu Matki Boskiej w Częstochowie i ludzi pielgrzymujących tam po kolanach.

LadySvelge w dniu 21 listopada 2015o18:48 Odpowiedz

Ju myslalam, że trafiłam na jakiś ciekawy merytorycny portal przeczytalam kilka tematów i xzong . :( ten wpis niszcy cała wairygodnośc do wsztskich wpisów. Ja można tutaj przeprowadzić taka manipulcja to..w innych tematach mogę podjerzewąc tak samo. Dlczego nie ma KRk odwagi jasno tego przynac? kombinacje takie i słowana logiczna ekwilibrystyka podwarza bardiej niż jasno powiedziene TAK mienilismy to
Kto dokonał zamachu na Dekalog?

Okazuje się, że nie trzeba szukać zbyt długo i daleko. W „Katolickim Katechiźmie Ludowym , stosownie do potrzeb czasu i pedagogicznie opracowanym przez ks. prof. Franciszka Spirago, zatwierdzonym przez biskupa przemyskiego, ks. Józefa Sebastyana (Imprimatur: Przemyśł, 13 marca 1906r.), w części drugiej, zatytułowanej „Nauka obyczajów”, na s. 10 czytamy najpierw:

„Prawa wydane przez zastępców Boga, są tylko wtedy prawdziwemi prawami, jeśli nie stoją w sprzeczności ani z prawem Bożym naturalnem, ani z prawem Bożym objawionem. Nie ma przykazania przeciw przykazaniu Bożemu. Jeśli np. cesarz rozkazuje co innego, a jego namiestnik co innego, to przede wszystkiem słuchać trzeba cesarza. Podobnie jeśli namiestnicy Boga nakazują coś takiego, co Bóg zakazuje, wspomnieć trzeba na słowa Apostołów, że „więcej trzeba słuchać Boga, niż ludzi” (DzAp 5,29).- Pamiętali o tem trzej młodzieńcy w piecu gorejącym, także i bracia Machabejscy.”

Bez wątpienia jest to trafna ocena i trzeźwy sąd w poruszonej sprawie. – Gdybyż było to stanowisko konsekwentnie utrzymane!

Niestety, ten sam autor, w tym samym dziele, na s. 65.66, z całkowitym spokojem i pełną osobistą aprobatą, informuje nas o faktach całkowicie sprzecznych z wcześniej wyrażonym stanowiskiem. Pisze:

„Nadane Żydom dziesięcioro przykazań Bożych, przekształcił Kościół katolicki w duchu chrześcijańskim. Dekalog żydowski pierwotny obejmował następujące przykazania: 1) Przykazanie oddawania czci tylko prawdziwemu Bogu. 2)Zakaz czczenia obrazów i posągów. 3)Zakaz znieważania imienia Bożego. 4)Nakaz święcenia sabatu. 5) Nakaz czci dla rodziców. 6) Zakaz zabijania, 7) cudzołóstwa, 8)kradzieży, 9)fałszywego świadectwa, 10) Zakaz pożądania rzeczy cudzych. (2 Mojż 20,1-17). – Nie naruszając istoty przykazania, poczynił w nich Kościół następujące zmiany formalne. Drugie przykazanie, dotyczące czci obrazów, złączył z pierwszem, natomiast dziesiąte przykazanie Boże rozdzielił na dwa osobne przykazania. (…) Nakaz święcenia sabatu przemienia Kościół na nakaz święcenia niedzieli…”

Jak zrozumieć ewidentną sprzeczność w stanowisku ks. Spirago: słuszną postawę jaką zajął na s. 10 swego dzieła, z aprobatą bezprawnej zmiany Dekalogu, dokonanej przez Kościół katolicki, o czym pisze na następnych stronicach? Niekonsekwencja teologa jest ewidentna i rażąca! Następną sprawą jest zaopiniowanie tych zmian jako formalnych, podczas gdy są to zmiany jak najbardziej merytoryczne! I jeszcze jedno rozminięcie się z prawdą: pisze ks. Spirago, że Kościół „Drugie przykazanie, dotyczące czci obrazów, złączył z pierwszem”. Jest to jawne kłamstwo. Kościół bowiem bezceremonialnie wyrzucił Drugie Przykazanie, a nie złączył je z pierwszym!

Dodać trzeba, że niekonsekwencji winien jest nie tylko ks. Spirago. Oto inny przykład tego typu. Ks W. Zaleski w dziele pt. „Nauka Boża. Dekalog”, na s. 5. i 9. pisze m. in.:

„…Dekalog – to dziesięć najważniejszych nakazów […] moralnego prawa; ich szczególną wagę podkreśla fakt ich uroczystego ogłoszenia na górze Synaj. […] Tylko prawa Synaju są zawsze świeże, życiodajne, oparte na najgłębszych tęsknotach i potrzebach natury ludzkiej. Na kamieniu wypisał je Bóg, bo jak skała są one niespożyte, wieczne. […] Dekalog, to najświętszy kodeks, jaki kiedykolwiek oglądała ziemia. […] Nakazy Dekalogu, zawarte w Księdze Wyjścia (20,3-17) są niepodważalne, dotyczą każdego człowieka. […] Treścią Dekalogu są podstawowe, ogólne normy prawa przyrodzonego. W tym też leży największa siła Dekalogu i jego wieczysta aktualność i niezmienność…”

Słowa ważne i prawdziwe. Jednak dalej, na s. 13 czytamy:

„Nakaz święcenia sabatu Kościół zmienił na ogólna nakaz dnia świętego.”

Komentując tę oczywistą sprzeczność w stanowisku ks. Zaleskiego, autor „Kościoła dogmatów i tradycji”, Jan Grodzicki, stawia oczywiste pytania:

„Jak można zmieniać prawa Boże, które są „niespożyte”, „wieczne”, „powszechne”, dotyczą „całej ludzkości”, których cechą jest „wieczysta aktualność i niezmienność? Co należy o tym sądzić?” (s.247).

Indian w dniu 8 stycznia 2017o03:13 Odpowiedz

Excellent post. I was checking colionutusny this blog and I am impressed! Extremely helpful information specially the closing phase I maintain such info a lot. I used to be looking for this particular information for a very long time. Thanks and best of luck.

Eugene. w dniu 18 września 2017o20:46 Odpowiedz

KRK, żadnego przykazania nie usunął. Przykazania są pisane w jednym ciągu, prawdopodobnie bez znaków interpunkcyjnych (kropek, przecinków), oraz bez numeracji. Stąd ta różnorodność w interpretacji. We współczesnym żydowskim talmudycznym podziale, również przykazania o obrazach i rzeźbach nie ma. By było ich dziesięć wprowadzono jako przykazanie – „Jam jest Pan Bóg Twój ….”. Prawosławni wprowadzili jako pierwsze przykazanie tak jak KRK – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Dalsze zdania o rzeźbach i obrazach KRK potraktował jako wyjaśnienie – co może być cudzym bogiem, natomiast Prawosławni potraktowali to rozwinięcie – jako przykazanie, lecz w cerkwiach mają obrazy i rzeźby (słynne na cały świat Ikony). Czyli to przykazanie dobrze interpretują. Nie wolno czynić obrazów i rzeźb tylko z zamiarem oddawania im czci, kłaniania się i służenia im (ponieważ dopiero wtedy staną się bogami). Dowodem w Biblii jest fakt, że osobiście Bóg polecił Mojżeszowi na pustyni odlać miedzianego węża i umieścić go na palu. Każdy pokąsany przez węże po spojrzeniu na tą figurę ratował sobie życie. Drugi przypadek gdy Bóg osobiście nakazuje przyozdobienie Arki Przymierza dwoma Cherubinami ze złota. Bóg swego własnego zakazu by nie złamał nigdy. Ponadto gdyby ten zakaz był to i zdjęć nie wolno robić. Przecież wszyscy mamy zdjęcia swoich najbliższych i to w miejscach widocznych dla wszystkich. Ja tak samo traktuję obrazy matki Jezusa, apostołów, świętych jak swoich bliskich. Nie kłaniam się tym obrazom i nie służę im. Krzyże mamy w kościołach, domach i nosimy przy sobie – nam nigdy nie wolno zapomnieć, że Jezus umierając męczeńską śmiercią na krzyżu uratował nam dusze. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Żydzi spoglądając na miedzianego węża ratowali ciało, my patrząc na krzyż z wdzięcznością za tą ofiarę, ratujemy swoją duszę. Woda obmywa ciało z brudu, krew Jezusa (przelana na krzyżu) obmyła nasze dusze z grzechu.

Mayday1984 w dniu 25 grudnia 2017o19:12 Odpowiedz

Wśród wielu świeckich komentatorów Pisma Świętego, sprawa kanonu biblijnego od wielu lat wzbudza sporo kontrowersji. Częścią genezy tego problemu jest fakt, iż o tym, jakie księgi powinny zostać uznane za natchnione przez Boga, decydowali czasami członkowie poszczególnych wyznań. To dlatego w Biblii, jaką czytają protestanci, nie odnajdziemy między innymi starotestamentowej Księgi Judyty czy Księgi Tobiasza. Oprócz tego każde wyznanie nieco inaczej interpretuje poszczególne fragmenty Pisma Św.. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, różnice mogą dotyczyć tak podstawowych, i wydawałoby się wspólnych dla wszystkich pojęć, jak choćby dziesięć przykazań. W wersji dekalogu przyjętej przez Kościół katolicki brakuje bowiem dość znaczących fragmentów Biblii.

Pozornie można odnieść wrażenie, że czego innego katolicy dowiadują się na lekcjach religii, a co innego mogą przeczytać w Starym Testamencie. W rzeczywistości różnice są znacznie bardziej subtelne. Zasadnicza odmienność między tekstem biblijnym, a tym ogólnie przyjętym, czyli wersją katechetyczną, polega na tym, że w Starym Testamencie nie ma ani słowa o liczbie dziesięć. Gdy więc mówimy: „Piąte. Nie zabijaj”, nie ma to wiele wspólnego z numeracją biblijną, której tam po prostu nie ma. Co ciekawe, nawet jeśli przyjmiemy kolejność przykazań podaną w Biblii, znów coś nie będzie się zgadzać. Okaże się bowiem, że przykazanie piąte tak naprawdę powinno być przykazaniem szóstym. Jak to możliwe? Czy Kościół chciał ukryć jedno przykazanie?

Tekst dekalogu pojawia się w Starym Testamencie aż dwukrotnie. Po raz w pierwszy w Księdze Wyjścia, a po raz kolejny w Księdze Powtórzonego Prawa. Obie te księgi stanowią najstarszą część Biblii, czyli Pięcioksiąg Mojżeszowy, przez wyznawców judaizmu nazywany Torą i będący podstawą ich wiary. Dekalog jest również ważnym elementem wiary chrześcijan i nic dziwnego, że wierni wszystkich wyznań poznają go już w dzieciństwie. Ale okazuje się, że mimo wspólnej wiary, uczą się go w różnych formach. W wersji przyjętej przez katolików brakuje między innymi jednego przykazania. Znajdowałoby się ono między przykazaniem pierwszym, „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” a drugim – „Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga twego nadaremno” (cytaty według katechizmu kardynała Gasparriego). Zgodnie z Biblią Jakuba Wujka zagubione przykazanie brzmi następująco: „Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich”.

Takiego przykazania na próżno szukać choćby w książeczce do nabożeństwa. Czy to możliwe, że Kościół świadomie pominął jedno przykazanie? Okazuje się, że ten brak wynika z przyjętego przez Kościół w V wieku podziału dekalogu, który określa się mianem podziału augustyńskiego. Manuskrypty Biblii pisane w języku hebrajskim nie zawierały znaków przestankowych w formie kropek czy przecinków. To dlatego tekst dekalogu należało odpowiednio podzielić. Podział, jaki akceptują katolicy, polega na połączeniu w jedno przykazanie słów mówiących o posiadaniu cudzych bogów oraz o wykonywaniu podobizn Boga. Czy jednak zakaz czynienia wizerunków Boga nie jest przez to pominięty?

Katechizm Kościoła Katolickiego, czyli oficjalna wykładnia wiary sporządzona przez Kongregację Nauki Wiary i zatwierdzona przez papieża, poświęca tej sprawie sporo uwagi. Według Kościoła poprzez czczenie rzeźby Chrystusa tak naprawdę czci się osobę, która jest na niej uwieczniona. Tym samym postaci świętych przedstawionych na obrazach przybliżają wiernych do Boga. Takie stanowisko jest głęboko zakorzenione w historii i wynika z historycznego sporu ikonoklastów z ikonodulami, czyli przeciwnikami i zwolennikami świętych obrazów. Przeciwnicy ikon, ikonoklaści, uważali, że nie można przedstawiać wizerunków świętych. Sobór nicejski II w 787 roku zezwolił jednak na kult obrazów, tłumacząc to tym, że Chrystus sam wcielił się w fizyczną postać, więc można przedstawiać jego wyobrażenia.

Jeśli chodzi o podział augustyński, warto wspomnieć, że nie jest on jedynym podziałem dekalogu. Według najstarszego podziału, filońskiego, który przyjmują na przykład wyznawcy prawosławia czy protestanci, wyszczególnia się fragment mówiący o przedstawianiu wizerunków Boga. Przykazań pozostaje jednak wciąż dziesięć. Jak to możliwe? Po prostu łączy się w jedno dwa ostatnie przykazania Kościoła katolickiego: „Nie pożądaj żony bliźniego swego” oraz „Ani żadnej rzeczy, która jego jest”. Co ciekawe, podobny podział do katolików stosują luteranie, którzy również nie wyszczególniają przykazania o wykonywaniu podobizn Boga.

Mimo że podział augustyński podzielił Biblię w jeden z kilku możliwych sposobów, do dziś pojawia się przeciwko niemu wiele głosów sprzeciwu. Wątpliwości może budzić zwłaszcza rozbicie w Kościele katolickim na dwa przykazania fragmentu: „Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest”, które na przykład przy podziale filońskim nie występuje. Biblia, choć jest tekstem odniesienia dla wielu wyznań, może być różne interpretowana. Kontrowersje mogą także wzbudzać choćby nowo powstające w Polsce pomniki świętych i błogosławionych, nieodparcie kojarzące się z „pominiętym” przykazaniem. Tak jak wcześniej wspomniano, Kościół tłumaczy tę pozorną nieścisłość w swoim katechizmie: „Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w Nicei (787 r.) uzasadnił – w kontrowersji z obrazoburcami – kult obrazów przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową „ekonomię” obrazów. Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie „cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru” i „kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia”. Cześć oddawana świętym obrazom jest „pełną szacunku czcią”, nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają”.(Katechizm Kościoła Katolickiego)

Co ważne i wymagające podkreślenia, zdaniem wielu biblistów i teologów chrześcijańskich, generalną zasadą czytania całego Starego Testamentu, która pozwala go w pełni odkryć i zrozumieć – jest czytanie go z perspektywy Ewangelii. Tylko taka interpretacja pozwoli uniknąć wrażenia niejasności niektórych fragmentów.

JANEK w dniu 3 kwietnia 2018o16:03 Odpowiedz

Ty fałszywy proroku, synu piekła i wrogu wszelkiej sprawiedliwości. Zapytaj skąd polonistę i filologa skąd podział Fragetów o przykazania na 10. Rozbiór logiczny i gramatyczny języka ci to wyjaśni. Tłumaczenie diabelskie usuwanie, dodawanie kluczowych fragmentów Biblii w nauce kk nic ci nie pomoże! Cała nauka katolicka do kosza i czytajcie biblię. Jeśli powyższe kłamstwa i przeinaczanie słów Biblii na modłę sekty katolickiej tak jak z fragmencikami robią to świadkowie jehowi, nie uruchomiło u was żółtego lub czerwonego światełka, to przedstawiam wam historyczny opis antybiblijnych i antybożych funadamentow wiary katolickiej opisanych w dogmatach:

Oto lista antybiblijnych i antybożych dogmatów, które są fundamentem kościoła katolickiego. Twój wybór i wyrok w co wierzysz…
320 – Za cesarza Konstantyna chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Imperium Rzymskiego. Wtedy do Kościoła weszło wielu połowicznie nawróconych pogan, którzy czcili dalej pogańską Królową Niebios (Izyda, Diana, Kali), tyle że pod imieniem Maryi, celebrowali pogańskie święta pod chrześcijańskimi nazwami, czcili dalej obrazy, posągi i bożki, ale pod imionami świętych (męczenników), np. kult Dionizosa przeniesiono na św. Dionizego, a kult Izydy na św. Izydora. Wszystko to nie miało oparcia w Piśmie Świętym, co otwarcie przyznaje ksiądz W. Zaleski pisząc: „W Nowym Testamencie nie mamy świadectw potwierdzających cześć wizerunków”.1 Przykazanie Boże zakazuje takiego kultu: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu… oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wyj.20:4-5). Pan Jezus polecił nam oddawać cześć Bogu wyłącznie w duchu i prawdzie, nie zaś poprzez przedmioty wykonane ludzką ręką (Jan 4:23-24). Czasem usprawiedliwia się to mówiąc, że święte przedmioty tylko symbolizują Boga, ale poganie, którzy je czcili też tak wierzyli, a jednak Bóg nazywał ich praktyki bałwochwalstwem (Iz.44:9-20).
321 – Konstantyn Wielki, którego rodzina czciła bożka słońca zwanego Sol Invictus, gdy zaczął przewodzić soborom chrześcijańskim, wywyższył specjalnym edyktem pogańskie święto słońca – niedzielę: „W czcigodny dzień Słońca [venerabili die Solis], niech urzędnicy i mieszkańcy miast wypoczywają, zaś wszystkie sklepy i warsztaty niech będą pozamykane.”2 Prof. Aleksander Krawczuk trafnie zauważył: „Można rzec bez przesady, że edykt Konstantyna obowiązuje w większości krajów świata aż po dzień dzisiejszy; ów bowiem ‚ dies Solis’ to oczywiście nasza niedziela.”3 Do kultu słonecznego wciąż nawiązuje nazwa niedzieli w niektórych językach (np. ang. Sunday, niem. Sonntag). W pierwszych wiekach chrześcijanie święcili siódmy dzień tygodnia – sobotę, zgodnie z IV przykazaniem Bożym (Wyj.20:8-11). Z czasem wielu z nich zaprzestało tego (zwłaszcza w Rzymie), ale nie ze względów teologicznych, lecz aby uniknąć prześladowań skierowanych przeciw Żydom, którzy byli znani ze święcenia sabatu, dlatego też Rzymianie mylili z nimi chrześcijan. Drugą przyczyną była popularność dnia słońca wśród pogan, których Kościół chciał za wszelką cenę pozyskać. Jeszcze jednak w V wieku historyk chrześcijański napisał: „Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.”4 (https://www.youtube.com/watch?v=3C-YOe5m-OY&t=637s i mój komentarz pod programem)
431 – Sobór w Efezie¬ przemianował Maryję z Christotokos, a więc „matka Chrystusa”, na Theotokos – „Matka Boska”.5 Tytuł ten jest niestosowny, gdyż sugeruje, że Maryja urodziła Boga, zaś człowiek nie może urodzić Boga – stworzenie nie może urodzić Stworzyciela. Słowo Boże mówi, że Jezus „chociaż był w postaci Bożej” wyparł się boskości (Flp.2:6-7) i narodził jako człowiek. I tak jak Jego ludzka natura nie miała ojca, tak też Jego boska natura nie miała matki! Co znamienne, Efez, gdzie uchwalono ten dogmat, był stolicą kultu Królowej Niebios – Diany. Poganie stawiali jej kapliczki przy drogach, a jej wizerunki umieszczali w domach na długo zanim zwyczaje te powiązano z kultem Maryi.
500 – Duchowni Kościoła rzymskiego zaczęli wyróżniać się ubiorem od innych wierzących, choć wcześniej ubierali się tak jak urzędnicy państwowi, a więc podobnie jak reszta społeczeństwa.
508 – Pierwszy katolicki król Franków – Chlodwik pokonał resztki Wizygotów, co pozwoliło papiestwu podporządkować sobie niemal całą Europę Zachodnią. Odtąd władze świeckie podlegały Kościołowi.6 Prorocy Boży nazywali zawsze taki związek między Kościołem a władzą świecką „nierządem” (Jer.2:20-31; Ez.16:17-19; Oz.2:5) i „obrzydliwością” (Apok. 18:9). Daniel zapowiedział, że ten stan przetrwa 1290 lat (Dan.12:11), a więc do 1798 roku. I faktycznie, ta sama Francja, której wojska w 508 roku pomogły papiestwu uzyskać wpływ na władze świeckie Europy, dokładnie w 1290 lat później, w 1798 roku, zlikwidowała państwo papieskie, zadając mu tzw. „śmiertelną ranę” (Apok.13:3), a Rewolucja Francuska wprowadziła rozdział Kościoła od państwa, który w wielu państwach świata trwa do dziś z korzyścią dla państwa i dla Kościoła.
538 – Dzięki odsunięciu ariańskich Ostrogotów z Rzymu wszedł w życie dekret cesarza Justyniana, który stawiał biskupa Rzymu ponad innymi biskupami. Biskupi rzymscy, aby wzmocnić swe roszczenia do władzy nad całym chrześcijaństwem powoływali się na sukcesję apostolską, wywodząc ją od Piotra, choć pierwszym biskupem Rzymu nie był Piotr, lecz niejaki Linus. Apostoł Piotr nigdy nie był biskupem Rzymu. Sukcesja apostolska jest czystą spekulacją, której Biblia nie potwierdza, zaś historia ją podważa, gdyż czasem dwie, trzy osoby naraz piastowały urząd papieża, ekskomunikując się nawzajem, nabywając lub sprzedając tron papieski za pieniądze, jak na przykład papież Benedykt IX (1032-45), który sprzedał swój urząd Grzegorzowi VI (1045-6). Nie sposób więc mówić o jakiejkolwiek sukcesji apostolskiej w Rzymie.
538 – Podczas synodu w Orleanie, Kościół rzymski wydał bardziej rygorystyczne prawo niedzielne niż edykt Konstantyna z 321 r. zakazując w niedzielę wszelkich prac.7 Prorok Daniel zapowiedział, że odstępcza moc religijna poważy się w średniowieczu na zmianę IV przykazania Bożego, a więc tego, które wiąże się z czasem: „Będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo” (Dn.7:25). Kardynał J. Gibbons przyznaje to otwarcie: „Oczywiście, Kościół katolicki twierdzi, że zmiana sabatu na niedzielę była jego dziełem.”8 Przykazanie IV w przekładzie ks. Jakuba Wujka brzmi tak: „Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty… Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go.” (Wyj.20:8-11).
590 – Pierwsi chrześcijanie modlili się wyłącznie do Boga. W późniejszych wiekach jednak zaczęto modlić się i szukać pośrednictwa u świętych i Maryi. Biblia uczy jednak wyraźnie, że jedyną osobą przez którą możemy przyjść do Ojca jest Jezus Chrystus: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1Tym.2:5). Jezus sam powiedział: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze Mnie” (Jan 14:6). Słowa „tylko przeze Mnie” wykluczają pośrednictwo żywych (np. kapłanów), zmarłych (np. świętych czy Maryi), niebiańskich istot czy duchowych przewodników (np. aniołów). Jezus przestrzegł nas przed innymi pośrednikami: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą… Ja jestem drzwiami dla owiec” (Jan 10:1.7).
593 – Papież Grzegorz I zaczął nauczać o czyśćcu – miejscu gdzie dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie zostaną wykupione przez ofiary żywych. O czyśćcu nie ma jednak żadnej wzmianki w Piśmie Świętym. Kardynał N. Wiseman w swym wykładzie doktryn katolickich przyznaje to, pisząc, że w Piśmie Świętym czytelnik „nie znajdzie ani słowa o czyśćcu.”9 Zamiast o czyśćcu czytamy w nim: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hebr.9:27). Ludzie otrzymają nagrodę lub karę przy zmartwychwstaniu, a nie zaraz po śmierci, jak wierzyli poganie. Pan Jezus powiedział: „Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku.” (Apok.22:12).
595 – Papież Grzegorz I jako pierwszy nakazał represje wobec chrześcijan święcących siódmy dzień tygodnia – sobotę, a wielu z nich żyło między innymi w Alpach oraz na Wyspach Brytyjskich, gdzie długo nie sięgała moc Kościoła rzymskiego.10
600 – Grzegorz I narzucił łacinę jako jedyny język używany do nabożeństwa, mimo że łacina nie była wówczas wszystkim znana. Nakaz ten był sprzeczny z Biblią, która zaleca, aby do nabożeństwa używać tylko języka powszechnie zrozumiałego (1Kor.14:9).
709 – Papieże każąc całować ludziom swe stopy wprowadzili pogański zwyczaj, niezgodny z naukami i duchem Ewangelii (zob. Dz.Ap.10:25-26; Apok.19:10; 22:9).
787 – sfałszowanie dekalogu i usunięcie 3 przyjkazania Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. 9Nie będziesz się im kłaniał i służył. Bom ja jest Pan, Bóg twój, Bóg zawistny, który dochodzę nieprawości ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, 10a czynię miłosierdzie na wiele tysięcy miłującym mię i strzegącym przykazań moich.: Sobór w Nicei dopuścił kult krzyża, relikwii i obrazów świętych, choć jeszcze synod w Elwirze (306 r.) orzekł, że „nie należy czcić obrazów, ani modlić się przed nimi”. Dopuszczając kult obrazów i relikwii anulowano II przykazanie Boże, które go zakazuje (Wyj.20:3-6). Aby jednak wciąż zgadzała się liczba przykazań Bożych (dziesięć) ostatnie przykazanie na dwie części, dlatego w katechizmach katolickich nie ma ono nawet podmiotu i brzmi: „Ani żadnej rzeczy, która jego jest”. Następstwem tej zmiany w przykazaniach Bożych był trwający do dziś kult relikwii i obrazów.
1079 – Papież Grzegorz VII, który wywodził się z kręgów zakonnych, wprowadził celibat, który przedtem obowiązywał tylko zakonników. Do XI wieku duchowni mieli żony i dzieci, gdyż i apostołowie byli żonaci, np. Piotr (Mat.8:14-15; 1Kor.9:5). Pismo Święte naucza bowiem, że duchownym czy biskupem może być tylko ten, kto się wcześniej sprawdził jako głowa rodziny: „Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony… dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości” (1Tym.3:1-4).
1090 – Podczas pierwszych krucjat chrześcijanie przejęli na Wschodzie różaniec. Służył on poganom do zmawiania modlitw ku czci bogini Kali, czczonej na Wschodzie jako Dziewica i Królowa Niebios, dlatego większość pacierzy różańcowych skierowanych jest do Królowej Niebios. Różaniec rozpowszechnił rodzaj mechanicznej modlitwy, gdzie modlący się powtarza w kółko te same słowa, czasem i bezmyślnie, jak to czynili poganie, którym chodziło o ilość pacierzy, a nie o ich jakość. Pan Jezus przestrzegł przed taką modlitwą, mówiąc: „A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani” (Mat.6:7).
1163 – Sobór w Tours prowadzony pod wodzą papieża Aleksandra III nakazał władzom świeckim więzić ludzi uznanych przez Kościół rzymski za heretyków. Konfiskata mienia oskarżonych była dla władz świeckich dodatkową motywacją, aby więzić i palić na stosie jak największą ilość oskarżonych.
1184 – Papież Lucjusz III zażądał na rzecz Kościoła części dobytku oskarżonych o herezję.11 Wraz z cesarzem niemieckim Fryderykiem Barbarossą wydał nakaz prześladowania i uśmiercania heretyków za pośrednictwem władz świeckich, co oznaczało formalny początek inkwizycji jako instytucji kościelno-państwowej. Kościelni inkwizytorzy przekazywali władzom państwowym osądzonych z klauzulą, aby nie karać ich śmiercią, co było jednak obłudną formalnością, gdyż byli obecni, aby dopilnować wykonania wyroku śmierci, a gdy nie zapadał, oskarżali urzędników odpowiedzialnych za jego wykonanie o wspomaganie heretyków. Nietolerancja i prześladowania zrodzone przez ten związek Kościoła i państwa były sprzeczne z duchem Ewangelii. Pan Jezus i apostołowie nigdy nie narzucali nikomu swoich przekonań, ani nie posługiwali się siłą czy władzą świecką, aby narzucać swe doktryny społeczeństwu.
1190 – Kościół zaczął sprzedawać odpusty za grzechy, choć Nowy Testament uczy, że zbawienie jest darem Bożym w Chrystusie i nie można go nabyć za pieniądze: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Efez. 2:8-9); „Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rzym. 11:6). Zbawienia nie można nabyć, gdyż jest owocem doskonałej ofiary Jezusa, do której nie można dodać niczego. Można ją tylko przyjąć lub odrzucić. Gdybyśmy mogli zbawić się z grzechów sami, np. cierpieniem czy ofiarami, Chrystus nie musiałby przychodzić, aby umrzeć za nas. Zbawienie z łaski nie neguje oczywiście dobrych uczynków, tyle że są one rezultatem przyjęcia zbawienia, a nie środkiem do niego (Gal.5:22-23).
1200 – Do XII wieku chrzczono przez zanurzenie, gdyż tylko taki chrzest mógł symbolizować śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie oraz pogrzebanie starego człowieka i wynurzenie nawróconego. Nowotestamentowe słowo „chrzczę” (gr. baptidzo) znaczy „zanurzam” (Mat.3:16; Dz.Ap.8:38-39). Do dziś w Gnieźnie czy w południowej Europie, gdzie zachowały się wczesne kościoły, można zobaczyć baptysteria, w których chrzczono przez zanurzenie. Kardynał J. Gibbons przyznał: „Najstarszą formą Chrztu św. było zanurzenie. Jest to widoczne nie tylko z lektury Ojców Kościoła i wczesnych rytuałów łacińskich oraz wschodnich, lecz także z listów św. Pawła, który pojmuje Chrzest jako kąpiel (Efez.5:26; Rzym.6:4; Tyt.3:5).”12 Biblijnym warunkiem chrztu jest pouczenie o zasadach wiary, wiara w Jezusa oraz pokuta (Mat.28:19; Mar.16:16; Dz.Ap.2:38). Niemowlę nie może spełnić żadnego z tych trzech warunków, dlatego w pierwszych wiekach chrzczono tylko dorosłych i to przez zanurzenie. Dopiero sobór w Kartaginie w 418 r. opowiedział się za chrztem dzieci.
1215 – Grzegorz VII (1073-85) chciał wprowadzić spowiedź uszną, gdy stał się papieżem, ale dogmat w tej sprawie wydał dopiero IV sobór laterański.13 Tymczasem Pismo Święte nie zawiera ani jednego przykładu spowiedzi usznej! Mówi o spowiedzi serca, do której nie trzeba pośrednictwa człowieka (Ps.51:1-11). Zachęca do wyznawania grzechów Bogu, gdyż „każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów” (Dz.Ap.10:43). Pan Jezus uczył spowiadać się bezpośrednio do Boga, gdyż tylko On może odpuścić: „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego… Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie… przebacz nam nasze winy.” (Mat.6:6-12). Apostołowie, gdyby otrzymali autorytet odpuszczania grzechów korzystaliby z niego, bo okazji nie brakowało, np. gdy Szymon z Samarii popełnił grzech, Piotr zamiast go wyspowiadać, polecił mu, żeby wyznał grzech Bogu: „Odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego” (Dz.Ap.8:22).

1215 – Najważniejszą ceremonią Kościoła rzymskiego jest ofiara mszy świętej, a więc przeistoczenie chleba i wina w ciało i krew Chrystusa, które następnie ofiarowane jest za grzechy. Z teorią o przeistoczeniu wystąpił mnich Radbertus Paschasius (800-865), ale napotkał na sprzeciw teologów katolickich. Dopiero sobór laterański IV zatwierdził ją jako dogmat w 1215 roku. Według podręcznika dla duchownych katolickich: „Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom B Hoc est corpus meum („To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie go zawołają, ilekroć go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm.”14 Według katechizmu katolickiego w czasie mszy „ofiaruje się prawdziwe ciało i krew Chrystusa, a nie ich symbol.”15 Dogmat mówi, że „msza święta jest prawdziwą i dosłowną ofiarą składaną Bogu”16 Zaprzecza to jednak ostatnim słowom Jezusa: „Wykonało się!” (Jan 19:30. Pismo Święte mówi o ofierze Jezusa: „Złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęceni… gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy.” (Hebr.10:12-14. 18). Ofiara Jezusa Chrystusa była doskonała i nie wymaga powtarzania. Ofiara mszy świętej jest więc nie tylko zbędna, ale kwestionuje doskonałość i wystarczalność ofiary Chrystusa.
1220 – Papież Honoriusz nakazał, aby ludzie oddawali hostii taki sam kult, jaki należy się tylko Bogu (łac. latria). Parafianie oddają opłatkowi taką cześć żegnając się, gdy przechodzą obok kościoła lub gdy wchodzą do niego, czy też na widok hostii obnoszonej w procesji. Opłatek jest jednak wytworem ludzkiej ręki, dlatego oddawanie mu czci należnej tylko Bogu jest bałwochwalstwem, sprzecznym zarówno z II przykazaniem Bożym (Wyj.20:4-6), jak i z duchem Ewangelii (Jan 4:24).
1229 – Sobór w Tuluzie zakazał pod karą śmierci wszystkim z wyjątkiem duchownych posiadania a nawet czytania Pisma Świętego, nie tylko w językach narodowych, ale i w łacińskim!17 Bóg natomiast zalecał, aby wszyscy wierzący czytali, rozumieli i znali Słowo Boże: „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany” (2Tym.3:16-17).
1252 – Papież Innocenty IV zatwierdził bullą Ad extirpanda użycie tortur i głodu wobec posądzonych o herezję.18 Inkwizytorzy, zwykle dominikanie, torturowali ludzi m.in. przy pomocy: wykręcania i łamania kości, wyrywania paznokci, miażdżenia palców i głowy, oślepiania, przypiekania rozpalonym żelazem.19
1414 – Sobór w Konstancji zabronił laikatowi spożywania wina w czasie komunii, choć Pismo Święte nakazuje spożywać komunię pod dwiema postaciami: chleba i wina – zarówno na pamiątkę przebitego ciała Chrystusa, jak przelanej przez Niego na krzyżu krwi (Mat.26:27; 1Kor.11:24-26).
1439 – Wprowadzona przez Grzegorza I nauka o czyśćcu (593 rok) wywołała wiele kontrowersji, ale dobrze płatne odpusty i msze za dusze zmarłych okazały się dla Kościoła tak intratnym biznesem, że sobór we Florencji uchwalił dogmat, według którego można nabyć zbawienie cierpieniem w czyśćcu i ofiarami. W ten sposób, ludzkimi uczynkami (odpustami i ofiarami), zakwestionowano doskonałość ofiary Chrystusa, która wystarcza, aby zbawić każdego pokutującego grzesznika (Tyt.2:11; 1Jana 1:9; 2:1-2). Sobór watykański II utrzymał ten dogmat, wyjaśniając: „Od najwcześniejszych czasów w Kościele dobre uczynki ofiarowano Bogu za zbawienie grzeszników”.10 Pismo Święte nazywa zbawienie z ludzkich uczynków ” tajemnicą bezbożności”, przeciwstawiając mu „tajemnicę pobożności”, a więc Dobrą Nowinę o zbawieniu dzięki ofierze Jezusa Chrystusa: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Efez. 2:8-9). Kupczenie odpustami praktykowane przez Kościół rzymski wywołało Reformację i przyczyniło się do powstania kościołów protestanckich. Trwa ono niestety do dziś.
1441- Sobór florencki wydał formalny zakaz obchodzenia soboty, jako dnia świętego.11 Sobota święcona była przez wielu chrześcijan jeszcze w XV wieku (jak wynika m.in. z zapisków soboru w Bergen22), zwłaszcza przez waldensów i anabaptystów, a za ich sprawą przez wielu chrześcijan m.in. na terenie Czech, Moraw, Słowacji i Śląska.23
1545 – Sobór w Trydencie uznał ludzkie tradycje przyjęte przez Kościół za autorytet w sprawach wiary przynajmniej równy Pismu Świętemu! Pan Jezus zaś tak powiedział o niebiblijnych tradycjach religijnych: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym jest daleko ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji” (Mar.7:6-8).
Podstawa nauki katolickiej z soboru w Trydencie; „Jeśliby ktoś twierdził, że wiara usprawiedliwiająca jest niczym innym jak tylko ufnością w miłosierdzie Boga, który odpuszcza grzechy ze względu na Chrystusa, albo że ta ufność jest jedynym źródłem usprawiedliwienia, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.” (Kanon 12, Sobór Trydencki).
1546 – Sobór w Trydencie dodał do kanonu Pisma Świętego kilka ksiąg, a mianowicie: Tobiasza, Judyty, 1 i 2 Machabejską, Mądrości, Syracha, Barucha, modlitwę trzech młodzieńców i dwa rozdziały w księdze Daniela.24 W katolickich wydaniach Biblii nazywa się je „drugokanonicznymi”. Uznanie ich za natchnione jest błędem, gdyż po pierwsze zawierają błędy chronologiczne, historyczne i teologiczne, a po drugie, Słowo Boże przestrzega przed dodawaniem czegokolwiek do swej treści: „Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę” (Prz.30:6). Jezus zapowiedział: „Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze” (Apok.22:18).
1846 – Papież Grzegorz XVI (1831-46) potępił w encyklice Mirari Vos ideę rozdziału kościoła od państwa, wolność sumienia nazwał „zgubnym błędem, który przywodzi państwa do ruiny”,25 a wolność prasy „zaraźliwym błędem”.26 Pius IX (1846-78) powiedział: „Doktryny czy brednie w obronie swobód sumienia to absurd i najzaraźliwszy błąd, straszliwa plaga, której należy się wystrzegać jak ognia.”27 Papież Leon XIII (1878-1903) napisał: „Bezprawiem jest domagać się, bronić, czy nadawać ludziom bezwarunkową wolność myśli, mowy, pióra, czy nabożeństwa.”28
1854 – Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Nie wszyscy wiedzą, że nie chodzi w nim wcale o to, że Maryja poczęła Jezusa jako dziewica, lecz o to, że Maryja urodziła się bez grzechu, a więc tak samo jak Jezus. Nie wszyscy wiedzą na czym polega dogmat o Niepokalanym Poczęciu Marii. Otóż nie chodzi w nim bynajmniej o to, że Maria poczęła Jezusa, jako dziewica, bo z tym zgadzają się wszyscy chrześcijanie. Dogmat ten głosi, że Maria urodziła się bez tzw. grzechu pierworodnego, tak samo jak Jezus, a więc, że matka urodziła Marię w sposób nadprzyrodzony. Implikacje tej doktryny są poważne, bo sugerują, że Jezus nie jest jedynym, który narodził niepokalany, jak naucza Słowo Boże (Rzym.3:23-24). Maryja była wzorem czystości i posłuszeństwa, ale nie była bez grzechu, gdyż wszyscy ludzie rodzą się w grzechu (Ps.51:7; Rzym.3:10). Maryja potrzebowała Zbawiciela, dlatego powiedziała: „Raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” (Łuk.1:47) i złożyła ofiarę ustanowioną za grzech (Kpł.12:7-8; Łuk.2:22-24).
1870 – Pius IX ogłosił dogmat o nieomylności papieskiej, de facto zrównując papieża z Bogiem, gdyż tylko Bóg jest nieomylny. W ten sposób papiestwo wypełniło jeszcze jeden element biblijnego proroctwa zapowiadającego odstępczą moc, która miała prześladować ludzi w średniowieczu wprowadzić związek Kościoła i państwa (Dan.8:11), próbować zmienić przykazania Boże (Dan.7:25), zasiąść w Kościele Bożym (2Tes.2:2-12), odwrócić uwagę ludzi od ofiary Chrystusa i od Jego pośrednictwa Chrystusa, a zwrócić ją na swoje ofiary i na ludzkich pośredników (Dan.8:11-12), przypisywać sobie Boże atrybuty, takie jak nieomylność czy prawo do odpuszczania ludziom grzechów (Mk.2:7). Biblia nazywa tę moc „antychrystem”. Słowo „antychryst” (gr. antichristos) oznacza tego, „który stawia siebie w miejscu Chrystusa”. Takie znaczenie ma zaś oficjalny papieski tytuł Vicarius Filii Dei, a więc „ten, który stoi w miejscu Chrystusa”. Tytuł ten w języku łacińskim ma liczbę 666, zaś zgodnie z Apokalipsą liczba imienia Antychrysta miała wynosić 666 (Apok.13:18):
V I C A R I U S F I L I I D E I
5 1 100 1 5 1 50 1 1 500 1 = 666
1950 – Pius XII ogłosił dogmat o wniebowzięciu Maryi, wynosząc jej kult jako „Orędowniczki”, choć Pismo Święte mówi, że „jedynym orędownikiem między Bogiem i człowiekiem” ma być Jezus Chrystus (1Tym.2:5). Apostoł Jan napisał: „Jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze” (1Jana 2:1-2). Pan Jezus przestrzegał przed innymi pośrednikami: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą… Ja jestem drzwiami dla owiec” (Jan 10:1.7). Watykan od lat czyni przygotowania do kolejnego dogmatu maryjnego, tym razem o współudziale Maryi w odkupieniu ludzkości (łac. Coredemptrix), choć Pismo Święte mówi, że imię Jezusa jest jedynym przez które ludzie mogą być zbawieni (Dz.Ap.4:12). Wiele dogmatów maryjnych powstało pod wpływem objawień maryjnych, ale objawienia mogą być diabelskim zwiedzeniem, gdyż według Pisma Świętego diabeł bez trudu potrafi podrobić postać zmarłych, Maryi, anioła, a nawet Chrystusa: „I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości” (2Kor.11:14).

#IPPTV #Ruch11Listopada Dla chrześcijan i patriotów

jankrajewski3 w dniu 3 kwietnia 2018o16:29 Odpowiedz

A wiara, że opłatek który jest obrazem rytym to Bóg i oddawanie mu czci boskiej, to przypadkiem nie jest przekroczeniem 2 przykazania, które zostało wykasowane z nauki kk? i co fałszywy proroku manipulujący Słowem Bożym jak sekta światków jehowych?

Odpowiedź dla Johnetta

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress